Jak Żyć z Alergią? – test preparatu ALLERGOFF

Po pięciotygodniowym oczekiwaniu odebrałam wreszcie wyniki testów alergicznych Lenki. To co wiedziałam i bez testów to alergia na jaja, mleko i jego przetwory oraz kobalt (podejrzewałam nikiel, w każdym razie jest metal). Zaskoczenie pierwsze – uczulenie na pyłek brzozy i możliwa nadwrażliwość na pyłki innych wczesnych drzew (plus ewentualnie alergia krzyżowa na niektóre warzywa i owoce). Zaskoczenie drugie – alergia na roztocza.

Nie muszę chyba mówić jak bardzo mnie to zmartwiło. Od trzech lat mieszkam w mieście, ale jakby poza nim, w lesie, w otoczeniu drzew, również tych wcześnie pylących (brzoza i leszczyna rosną u sąsiada za płotem). Nigdy też nie przejmowałam się szczególnie profilaktyką antyroztoczową, mam w domu wykładziny, tekstylia, poduchy, pledy i koce. I co teraz?

Najlepiej by było wszystko, w co może wejść kurz i pyłki, wyprać w temperaturze powyżej 60 stopni Celsjusza, czyli praktycznie wygotować w 90. I robić to regularnie, naprawdę często. W ten sposób można pozbyć się roztoczy i pyłków roślinnych. Problem polega na tym, że nie wszystko można wsadzić do pralki albo potraktować taką wysoką temperaturą. Co zrobić z:

wykładzinami? – mam je we wszystkich sypialniach, również w dziecięcej;

plisami? – plisy to tekstylne żaluzjo-rolety (?), które również mam we wszystkich oknach w pokojach, też w dziecięcym;

zasłonami?  – firan nie posiadam, ale zasłony mam w każdym oknie: grube, ciężkie – fatalnie je się pierze, a jeszcze gorzej prasuje. Dotychczas robiłam to najrzadziej jak się dało ( w ramach przyzwoitości oczywiście);

dywanami? – mam dwa. Oba dziecięce, szyte prze Prababcię na szydełku (!). Gruba, miękka i ciepła izolacja dla dziecięcych pup na trawie, tarasie lub kamiennej podłodze w domu. Przyznaję, że nigdy ich nie prałam, bo nawet nie wiem jak się za to zabrać (żaden nie mieści się do pralki);

materacami? – pokrowiec zdejmę, pościel wypiorę. A co z materacem?;

pluszakami? –część zabawek mogę wyprać w 90°C. Są jednak takie, które mogę potraktować co najwyżej 40°C, są i takie, których w ogóle nie mogę wsadzić do pralki (np. zabawki interaktywne, elektroniczne);

abażurami lamp? – tak się składa, że wszystkie mam tekstylne;

tapicerowanymi meblami? – może nie mam ich wiele, ale dla przykładu: małżeńskie łoże, w którym całą rodziną zaczynamy dzień (czasem zagubiony wędrownik przybłąka się z misiem jeszcze nocą) jest całe tapicerowane i ma miękki zagłówek metrowej wysokości. Wszystko w tkaninie.

Czy jest jakiś sposób na pozbycie się alergenów z takich newralgicznych i trudno dostępnych miejsc? Jak sobie z tym poradzić? Okazuje się, że jest rozwiązane. Jest nim preparat antyalergiczny ALLERGOFF.

all-spray

Allergoff – dom bez alergenów

Co mówi producent ICB Pharma? Allergoff to preparat, który zmniejsza nasilenie objawów chorobowych w przebiegu alergii wziewnej do 6 miesięcy. Zapewnia działanie profilaktyczne i wspomaga leczenie chorób alergicznych, takich jak: alergie wziewne i alergie skóry. Allergoff jest skuteczny w następujących schorzeniach:

astma oskrzelowa, kaszel alergicznych (nas dotyczy ta druga kwestia),

przewlekły alergiczny nieżyt nosa (jest),

przewlekłe alergiczne zapalenie spojówek (też jest),

atopowe zapalenie skóry (to mamy przede wszystkim).

Allergoff neutralizuje alergeny roztoczy i owadów, pyłki roślinne, zarodniki grzybów pleśniowych, sierść i naskórek zwierząt domowych.

To wszystko jakby stworzone dla nas. Zastosowałam. Jakie są moje wrażenia?

Preparat Allergoff ma postać sprayu, testowałam pojemność 400 ml (dostępne są również opakowania 250 ml). Duża butelka, łatwa do utrzymania pomimo gabarytów, dozownik zabezpieczony przed pierwszym użyciem, poręczny, łatwo zaaplikować kolejne psiknięcia. Nic się nie wylewa i nie cieknie po palcach. Czytelna i łatwa do zrozumienia instrukcja zamieszczona zarówno na butelce, jak i tekturowym kartoniku. Co więcej, na tym ostatnim, nadrukowano wiele istotnych informacji, m.in.: co to za preparat, do czego i jak stosować, dane producenta, data ważności, skład, sposób przechowywania i inne. To co mnie szczególnie zainteresowało to dowód bezpieczeństwa stosowania – Allergoff posiada atest PZH Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego.

No dobrze, do dzieła! Spryskałam Allergoffem wszystkie powierzchnie w domu – te, o których pisałam wyżej. Spray ma neutralny zapach i nie zostawia plam na spryskiwanych powierzchniach. Producent deklaruje, że Alergoff o pojemności 400 ml starcza na opryskanie powierzchni 40 m2 , mi butelka spokojnie wystarczyła na trzy sypialnie, tekstylia okienne w całym domu i kanapę w salonie. Porządnie wywietrzyłam dom, a z odkurzaniem wstrzymałam się trzy dni (tak zaleca producent).

Allergoff_banner_babyboom

I, i, i…? – czyli wnioski i opinie

To, co jest wyczuwalne od razu po zastosowaniu, to świeżość w powietrzu. Nie w sensie odświeżającego zapachu, bo Allergoff jest bezzapachowy (co uważam za atut), ale jakby czystego powietrza (jak powietrze po burzy w upalny, letni dzień). Bardzo to przyjemne. Co do zmniejszenia objawów alergicznych, to trudno mi to jednoznacznie ocenić, bo Lenka cały czas przyjmuje leki, a Tymcia nic nie rusza jeśli chodzi o uczulenia. Zauważyłam jednak zmniejszenie kataru u Lenuśki, a w nocy był on szczególnie uciążliwy: stale cieknący, wodnisty. Teraz nos jakby się nieco osuszył. Poza tym muszę przyznać, że od czasu zastosowania Allergoffa dzieci śpią jak susły. Pierwszej nocy Lenka spała 12 godzin (!), a Timi do 6:10 (!!!). Zaznaczam, że nie jest to dla nas codzienność i aż boję się przelewać te słowa na papier, żeby los się nie odwrócił, a dzieciom się nie odmieniło i żeby nie wróciły do swojego dotychczasowego trybu spania (a raczej jego braku). W każdym razie – jest to obiecujące. Za co jeszcze daję plusy?

+ długość działania – jednorazowe użycie zabezpiecza powierzchnie pod względem alergicznym na 6 miesięcy (!);

+ komfort użytkowania – cała operacja zajęła mi łącznie 2 godziny: jedna na oprysk, druga na wietrzenie. Niczego nie trzeba było dodatkowo czyścić, prać, wycierać, pucować;

+ polskość – ICB Pharma to polska firma rodzinna.

Minusy?

– gołym okiem nie widać efektów działania.

 

Podsumowując

Allergoff uważam za bardzo ciekawy, innowacyjny produkt do walki z alergią, który może wspomóc i ułatwić codzienne funkcjonowanie z tą przypadłością. Mnie zaintrygował do tego stopnia, że planuję potraktować nim jeszcze tapicerkę w samochodzie i foteliki dziecięce.

Jednym słowem – polecam!

 

 

 

 

 

22 to: Komentarzy “Jak Żyć z Alergią? – test preparatu ALLERGOFF

  1. Asia Ratajczyk on

    Droga Asiu ja też walczę z roztoczami itp. wszyscy w domu alergicy, powiedz mi więc gdzie mogę nabyć taki preparat i jak stoi cenowo? będę wdzięczna za odpowiedź pozdrawiam

  2. Nie miałem pojęcia, że jest takie cudo. Koniecznie muszę zakupić, dzięi za informację!

  3. Działa? Bo nie chcę wyrzucać pieniędzy w błoto, a mam tak męczące uczulenie na roztocza, że już ręce opadają.

    • Alergiczne Dziecko on

      Krystianie, działa. Początkowo trudno mi to było jednoznacznie ocenić, bo Lenka była cały czas na lekach, ale obecnie nie przyjmuje żadnych lekarstw i nie ma żadnych objawów uczulenia na roztocza, które miała wcześniej. Dlatego sądzę, że preparat jest skuteczny. Warto wypróbować.

  4. W takim razie kupię i dam znać.

  5. A czy nie ma w nim uczulających składników? W składzie?

    • Alergiczne Dziecko on

      Martyno, z alergikami to już tak jest, że wszystko może uczulić. Jednak z uwagi na to, że Allergoff jest dedykowany osobom z alergią, to jest pod kątem dokładnie przebadany. Poza tym całą “operację” pryskania przeprowadza się przy otwartych oknach, a następnie wietrzy się pomieszczenie. Jeśli się obawiasz, to zawsze możesz użyć maseczki ochronnej w trakcie psikania.

  6. Używałam go kiedyś i też jestem zdania, że działa. Muszę powtórzyć akcję, bo mam paskudne uczulenie na roztocza i znowu jestem zasmarkana po uszy 🙁

  7. Dziła. Używam to wiem i mogę polecić.

  8. To jest tylko na roztocza?

  9. Na roztocza. Też używam i sobię chwalę, tymbardziej, że można dotrzeć tym sprayem do różnych miejsc i spryskać rzeczy, których normalnie nie można wrzucić do pralki.

  10. Fajnie, że piszesz o takich wynalazkach, bo nie miałam pojęcia, że coś takiego istnieje. Muszę sobie zakupić ten preparat.

  11. Spróbuję!

  12. Niedawno bardzo dużo ciekawych informacji na temat alergii poczytałam sobie na stronie odetchnijspokonie.pl. Dla mnie przydatne były zwłaszcza informacje o tym, jak radzić sobie z alergią u dzieci, bo mam dwójkę małych alergików w domu

  13. Spray działa. Dzięki za info.

  14. Znam i używam. Działa.

  15. Muszę kupić skoro tak polecacie, bo już nie wiem co robić z moim 4latkiem. Piorę wszystko co można wrzucić do pralki co 4 dni, bo inaczej jest zakatarzony i załzawiony tak, że nie może funkcjonować ;(

  16. Bardzo przydatna rzecz, dla każdego alergika z uczuleniem na kurz rzecz niezbędna. Polecam.

  17. A ktoś używał preparatów do prania i płukania ubrań? Skuteczne?

  18. Kupiłam, będę testować, mam nadzieję, że pomoże, bo od miesiąca nie wiem jak się nazywam, przez alergię na kurz nie przespałam ani jednej nocy przez ten czas 🙁

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*
*