Bezsenność w Ciąży

Bezsenność, niestety, dopada większość przyszłych mam. Będąc w pierwszej ciąży nie przejmowałam się tym zbytnio, bo to, czego nie wyspałam w nocy, dosypiałam w ciągu dnia. Bilans wychodził prawidłowo. Teraz sprawa wygląda nieco inaczej. Lenka nie śpi już w ciągu dnia ani godziny, a co za tym idzie, ja również nie mam czasu na drzemkę. Pozostaje jedynie kłaść się wcześniej spać. Mała zasypia około 20, więc ja już po 21 jestem w piżamie, w łóżku, niby z gazetą, książką lub tabletem, ale tak naprawdę głowa mi się już kiwa i po chwili śpię. Tak więc z zasypianiem nie mam najmniejszych problemów. Problemy pojawiają się najczęściej między 3 a 4 nad ranem, kiedy budzi mnie byle szelest (albo nawet jego brak), otwiera mi się jedno oko, drugie… I koniec ze spaniem! Kręcę się w łóżku szukając dogodnej pozycji (a żadna nie jest dobra), w końcu zasypiam o 5:45, a o 6:30 słyszę „tup, tup, tup” i wyspana Lenka z rozpędem wskakuje na łóżko, depcząc wszystkie części ciała, które znajdują się na jej drodze. Hmm… Może jutro się wyśpię…

Przyczyny bezsenności w ciąży

Kłopoty ze snem odzywają się najczęściej w drugim lub trzecim trymestrze ciąży (w pierwszym, za sprawą progesteronu chce i śpi się dużo). Ja nie śpię od piątego miesiąca. Skąd się biorą te problemy?

Po pierwsze – duży brzuch uniemożliwia znalezienie wygodnej pozycji. W normalnych, nieciążowych okolicznościach śpię na brzuchu, z podciągniętą jedną nogą i rękami po poduszką (ależ ja za tym tęsknię!). Niestety o tej pozycji musiałam zapomnieć, gdy tylko zaczął mi rosnąć brzuch (a w drugiej ciąży zaczął rosnąć szybko). Teraz, w siódmym miesiącu, brzuch jest już na tyle duży, że odpada również spanie na plecach (ucisk na przeponę, źle się oddycha). Pozostaje jedynie prawy lub lewy bok. A żeby się z jednego boku na drugi przerzucić, to trzeba się prawie podnieść… Uff…

Po drugie – siusiu, siusiu, siusiu. Wizyta w toalecie nawet kilka razy w ciągu nocy.

Po trzecie – dzikie harce kawalera w brzuchu. Gdy po całym dniu wreszcie położę się plackiem w łóżku, to chłopak dostaje wariactwa i kręci się tak bardzo, że aż boleśnie. Dobry kopniak potrafi mnie również wybudzić ze snu.

Po czwarte – jest taka jedna rzecz, która i bez ciąży potrafi skutecznie odgonić sen po wybudzeniu się w środku nocy – zacząć myśleć! Tematyka dowolna, w ciąży najpewniej związana z samym macierzyństwem lub porodem, ale może być i z pracą, planami na przyszłość lub remontem łazienki. Nieważne. Mózg wchodzi na inne obroty i o spaniu można zapomnieć.

Sposoby na bezsenność w ciąży

To ciąża, więc odpadają wszelkie pigułki i inne apteczne specyfiki (i bez ciąży jestem im osobiście przeciwna). Co zatem może pomóc?

– dobre wywietrzenie sypialni i utrzymanie temperatury nie przekraczającej 21 stopni Celsjusza – praktykuję to i bez ciąży, zawsze jest to dla mnie warunek dobrego snu,

– zapewnienie sobie ciszy i ciemności w pokoju. Jeśli nie mamy żaluzji, rolet, czy zasłon, to można wykorzystać opaskę na oczy do spania (można kupić np. na stacjach benzynowych, rewelacyjna rzecz – przyda się również w podróży, też dla dziecka, żeby światła samochodów nie wybudzały). Natomiast na hałas polecam korki świderki do uszu. Jako, że mój Mąż jest chrapkiem (mówiąc bez lukru piłuje tak, że trupa postawiłby na baczność), to mam przetestowane rozmaite metody i specyfiki na chrapanie: korki gąbeczki i plasteliny, krople do nosa, gwizdanie, przekręcanie z boku na bok, rozpylanie olejku lawendowego przy poduszce oraz mnóstwo innych. Działają tylko moje świderki, których zawsze mam w domu zapas,

– ciepła (ale nie gorąca) kąpiel lub prysznic,

– lekka kolacja, spożyta około 2 godzin przed położeniem się do łóżka,

– spacer lub ćwiczenia przeznaczone dla kobiet w ciąży – z tym może być różnie. Na mnie usypiająco działa jedynie basen, bo wszelka inna aktywność fizyczna mnie rozbudza, ale każdy może mieć inaczej,

– herbatka z melisy – na problem z zaśnięciem,

– nudna książka – podobno niektórych usypia, mnie nie. Po prostu odkładam taką lekturę, żeby jej nie czytać, ale na sen to się nie przekłada,

– unikanie picia dużej ilości płynów na chwilę przed położeniem się spać (żeby nie wstawać zaraz do toalety),

– i na koniec to, co oczywiste – unikanie używek, które pobudzają: kawy i herbaty (też zielonej), ale również słodyczy, ciastek i innej żywności bogatej w cukier.

 

Czy jeszcze coś można dopisać do tej listy? Jeśli tak, piszcie koniecznie, bo ostatnio coraz częściej przypominam zombie… 😉

 

 

 

19 to: Komentarzy “Bezsenność w Ciąży

  1. Mi pomagała podwójna melisa, ale też chodziłam jak zombi.

  2. Mam to samo! Koszmar! Zastosuję się do rad, może coś pomoże…

  3. Polecam chmielowe piwo bezalkoholowe.

  4. Ja też piłam piwo bezalkoholowe. Pomagało.

    • Zdaje sie, że bezsenność tak częsta przypadłość w ciąży, zupełnie jak mdłości 🙂 Też miałam, myślałam, że już nie zasnę do końca życia!

  5. Też cierpiałam na bezsenność w ciąży. Niestety pomogło dopiero rozwiązanie 🙂

  6. Oceniam merytoryczny opis i gratuluję.

    • Polecam bezalkoholowe piwo z chmielem. Szklaneczka przed snem i po chwili już kima.

  7. Dzięki za pomoc, na pewno któraś opcja pomoże, bo jestem na wyczerpaniu z braku snu 🙁

  8. Miałam to samo. Wszyscy mówili śpij, bo później długo nie pośpisz, a tu oczy w sufit i koniec. No i co robić? 🙂

  9. Miałam to samo :/

  10. To przybijcie piątkę, mnie też to spotkało 🙂

  11. I ja wkładam palec do budki!

  12. Ciąża i hormony… Całe szczęście później wszystko wraca do normy i można zasnąć nawet na stojąco, tyle tylko, że nie ma czasu się wyspać 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*
*