Jak nie być Matką Idealną

Dzisiaj parę słów o tym co zrobić, aby nie zwariować. Jak sobie pomóc i trochę odpuścić. Wiadomo przecież, że każda mama chce być dla swojego dziecka idealna. Jak to zrobić w chaosie, który panuje w domu pełnym dwójki maluchów?

a

Najważniejsze to uświadomić sobie, że dla dzieci mama jest zawsze idealna. Niezależnie od tego, czy ubranka są wyprasowane, podłoga w salonie umyta, a obiad zbilansowany pod względem wartości odżywczych. Serio. Nie ma się więc co zadręczać, bo dzieci będą szczęśliwe, kiedy mama będzie szczęśliwa. Dlatego czasem lepiej wolną chwilę wykorzystać na drzemkę i wrócić do świata żywych, niż nastawiać kolejne pranie lub robić dwudaniowy obiad. A co można zrobić, aby nieco ułatwić sobie życie? Jak ogarnąć się w domu z dwulatką i niemowlakiem?

Mrożonki

Nie chodzi mi o mrożone dania gotowe, bo, po pierwsze, takich w ogóle nie uznaję, a po drugie, przy alergicznym dziecku te po prostu odpadają. Mam na myśli mrożenie obiadów. Co robimy? Gotujemy gulasz w ilości jak dla pułku wojska, dzielimy na porcje i mrozimy. No chyba, że chcemy jeść ten gulasz przez kolejnych osiem dni, ale może się to kiepsko skończyć. Tak robimy z każdym obiadem.

Pomoc bliskich

Odrzucamy konwenanse, nie ma na nie czasu. Jeśli potrzebujemy pomocy babć, dziadków, czy innych bliskich, nie wstydźmy się o to prosić. Jeśli jednak nie chcemy mieć gości w domu, to też o tym powiedzmy. W pierwszych tygodniach mama z noworodkiem dopiero uczą się siebie i ważne jest, aby ten czas spędzali w komforcie. Dla każdego komfort jest czymś innym, więc trzeba to jasno sprecyzować.

Chusta

Każda mama wie, że przy dzieciach wolne ręce są na wagę złota. A co zrobić, gdy bobas jest misiem tulisiem i chce być stale przytulony? Lenka taka była i Tymek też taki jest. Rozwiązaniem jest chusta do noszenia dzieci. Trzeba się dobrze omotać i wszyscy będą zadowoleni. Mama, bo ma dwie wolne ręce i może z nimi zrobić co chce, a maluszek, bo jest przyklejony do brzucha mamy, a to przecież najlepsze miejsce na świecie. Poza tym trzymając bąbla na klatce piersiowej pięknie prostujemy plecy, a gdy jeszcze wciągniemy brzuch, to mamy fitness jak się patrzy.

Pomoc domowa

Możecie uznać to za fanaberię, bo 115 metrów to przecież nie dużo. Dużo – niedużo, ale w sytuacji, gdy często brakuje mi czasu na to, żeby zjeść posiłek, nie ma szans na to, aby wysprzątać dom. Po prostu. Nie jestem pedantką, ale brudno mieć nie lubię. Dlatego tyle o ile ogarniam na bieżąco, a dokładne porządki robi pani z firmy sprzątającej. Obawiam się tylko, że mogę się do tego przyzwyczaić, choć w założeniu ma to być tymczasowa pomoc 😉

E-zakupy

Ubrania i buty kupuję przez internet od dawna. Przekonałam nawet do tego Męża, chociaż w tych sprawach jest raczej tradycjonalistą. Łaską losu okazała się jednak możliwość zrobienia w sieci zakupów spożywczych, a taką opcję oferuje teraz większość supermarketów. Nie muszę już robić listy i odbierać tysiąca telefonów od Małżonka ze sklepu. Zakupy przyjeżdżają do domu same. Dla mnie bomba!

Bajki

Może to i mało wychowawcze, ale dla zdrowia psychicznego mamy bajki są błogosławieństwem. Więc gdy już padamy na twarz odpuśćmy sobie kolejną grę edukacyjną, bieg z przeszkodami lub zabawę w piaskownicy i włączmy starszemu dziecku bajkę. Naprawdę nic się nie stanie, a ta chwila spokoju może uratować czyjeś życie.

Piękna mama

No, dobrze, a co można zrobić dla siebie samej? Żeby nie czuć się jedynie matką, ale też kobietą? I wyglądać jak kobieta? Powiedzmy sobie jasno – nie ma czasu na pindrzenie. Fryzura musi być taka, która albo układa się sama (jeśli takie w ogóle istnieją), albo włosy można łatwo i szybko spiąć (ukłony dla modnych, luźnych koczków na czubku głowy). Makijaż? Lepiej postawić na coś mało czaso- i pracochłonnego. Czyli – jeśli czujemy się dobrze saute, to świetnie, nic nie trzeba robić. Jeśli czujemy się dobrze, gdy mamy pomalowane rzęsy, to zróbmy sobie hennę, użyjmy super odżywki, która zrobi z nich firanki lub doczepmy sobie sztuczne. Jeśli nie możemy żyć bez kreski na oku, zróbmy makijaż permanentny. A jeśli bycie kobietą to dla nas czerwone paznokcie, zróbmy żele lub hybrydy, które przez miesiąc będą nieskazitelne. Bo, pamiętacie przecież – szczęśliwa mama, to szczęśliwe dzieci.

Odpuszczamy

I tak na koniec – nauczmy się odpuszczać. Sobie, mężowi i dzieciom. Wszystkim czasem dobrze zrobi trochę luzu 🙂

 

 

 

21 to: Komentarzy “Jak nie być Matką Idealną

  1. Gdybym tak mogła przeczytać Cię kilka miesięcy temu… może obyłoby się bez jednego kryzysu 🙂

  2. Super post! Świetny pomysł z chustą, na pewno skorzystam z tej rady:)

  3. To prawda, że chusta jest świetna, ja też używam. Mój Franek uwielbia w niej spać. Fajnie napisane. Pozdrawiam!

  4. mama dwójki on

    To prawda, że przy dwójce dzieci na wszystko brakuje czasu, sama mam tylko jedno i czasem w piżamie do południa 🙂

  5. Fajne fotki 🙂

  6. Dziewczyny, co lepsze: chusta czy nosidło?

    • Alergiczne Dziecko on

      Według mnie chusta, chociaż nosidełka też mają zalety. Zdaje się, że to temat na kolejny post. Dzięki za inspirację Donna 🙂

  7. Z tym odpuszczeniem to zdaje się najważniejsza sprawa…

  8. Ostatnio gdzieś przeczytałam, że macierzyństwo to stan, w którym przebranie spodni od piżamy w dres nazywa się “szykowaniem” 🙂 Coś w tym jest 😉

  9. Pani w Dresie on

    A wyjście do spożywczaka, to jak wyprawa na koniec świata 😉

  10. kwiatek bławatek on

    Pozdrawiam autora za doskonały komentarz.

  11. Dobre rady:)

  12. Uśmiałam się czytając, zdaje się, że będę tu częściej zaglądać.

  13. Bardzo prawdziwie napisane. Tak trzymać:)

  14. Fantastyczny opis, gratuluję kreatywnego i sprytnego podejścia do tematu.

  15. Misia Pysia on

    Jestem pod głębokim wrażeniem! Dzięki za wpis!

  16. Genialne napisane! Jestem w drugiej ciąży, mam wahania nastrojów i potrzebowałam takiego tekstu.

  17. Każda mama powinna to przeczytać. Szczególnie przy pierwszym dziecku.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*
*