Kochanie, będziesz mieć braciszka!

… czyli jak przygotować dziecko na rodzeństwo?

To, że pojawienie się w domu nowego członka rodziny to wielkie wydarzenie, jest sprawą oczywistą. Jednak dla małego dziecka, które dopiero poznaje świat swoich emocji i nie potrafi ich jeszcze zrozumieć i opanować, to wyzwanie na miarę zdobycia Mount Everestu! Maluch, któremu dotychczas poświęcano cały czas i uwagę, był w centrum zainteresowania, nagle przestaje w nim być. Wszyscy zachwycają się maleństwem, które nawet nie przypomina dziecka, ciągle płacze, pręży się i niewiadomo o co mu chodzi. Do tego stale jest przyklejone do maminej piersi lub noszone na rękach. Jak tu się cieszyć z takiego obrotu sprawy?

No cóż, oczami dziecka sytuacja rzeczywiście nie jest komfortowa. Jak to więc rozegrać?

Od kiedy mój ciążowy brzuch zaczął robić się widoczny, zaczęłam poruszać z Lenką temat rodzeństwa. Pokazywałam swoje zdjęcia, gdy byłam z Nią w ciąży, tłumaczyłam, że rosła u mnie w brzuszku, a jak już była gotowa, to przyszła na świat. Teraz w brzuszku mam Jej Braciszka, który też sobie rośnie i w odpowiednim momencie dołączy do naszej trójki. Początkowo temat w ogóle Jej nie interesował, ale z biegiem czasu robiła się coraz bardziej ciekawa. Wspólnie oglądałyśmy zdjęcia Lenki noworodka, potem Lenki niemowlaka, aż do tych najbardziej aktualnych. Teraz mówi, że kocha dzidziusia, przytula się i głaszcze brzuch. Ogląda bobasy znajomych, czasem, na spacerze, zagląda do wózków. Zdaje się być z tematem oswojona.

Dobre rady

Czy są dobre, to się dopiero okaże. Pierwsza rada, która pojawiała się u większości pytanych przeze mnie doświadczonych rodziców, to prezent od noworodka dla rodzeństwa. Lenka już wie, że gdy Braciszek pojawi się na świecie, to będzie miał dla Niej upominek. W garażu ukryty jest (ćsiii…) zestaw akcesoriów dla ukochanej lalki Zosi: łóżeczko turystyczne, głęboki wózek, mata edukacyjna (!) i bujaczek.

Druga rada, to z kolei prezent od starszego dziecka dla maluszka. Lenka jeszcze nie wie co to będzie, ale przymierza się, aby oddać swoją kaczuszkę Klarę. Nie mam pojęcia jaką podejmie decyzję, do niczego nie zmuszam, w końcu to KACZUSZKA KLARA!

Trzecia rada, natomiast, to angażowanie dziecka w przygotowania domu dla nowego członka rodziny. Lenka oglądała małe ubranka, pomagała (no, powiedzmy…) układać je w komodzie, ścieliła łóżeczko dla Braciszka, wieszała na nim karuzelę, wybierała kolor kocyka.

Nie ja pierwsza

Wiem, że nie jestem ani pierwsza, ani ostatnia, która będzie miała dwójkę dzieci. Może rozdmuchuję sprawę, ale bardzo zależy mi na tym, aby Lenka nie odczuła dyskomfortu związanego z powiększeniem się rodziny. Oczywiście denerwuję się tym jak Dziewczyna zareaguje na Braciszka, jak ja sama odnajdę się w nowej sytuacji i jaka będzie atmosfera w domu. Historie słyszałam różne, więc wtajemniczeni Czytelnicy radźcie! Jakie są Wasze doświadczenia?

 

 

11 to: Komentarzy “Kochanie, będziesz mieć braciszka!

  1. A u nas lala Tola, haha!

  2. Kaczuszka Klara – uśmiałam się, bo u nas było to samo z lalą Zosią. Dzieciaki są super. Pozdrawiam!

  3. U nas niestety nie obyło się bez scen zazdrości, chociaż tłumaczone było dużo. Cóż, dzieciaki są różne…

  4. Bez zazdrości się nie obejdzie, może mieć tylko różne oblicza. U mnie było tak, że starszy syn nie odchodził ode mnie na krok, jak karmiłam małego, to siedział na drugim kolanie, albo wisiał na plecach i nie można go było zdjąć 🙂

  5. U mnie jak u Bony 🙂 Wszystko musiałam robić z dwójką 🙂

  6. A propos prezentu od starszaka dla malucha… mój syn (wtedy 2 lata 9 miesięcy) oddał nowej siostrzyczce swoją ukochaną kołderkę z którą zawsze spał. Po prostu przyszedł do pokoju z kołderką w ręce i podał mi ją mówiąc “dla dzidzi, ja mam duzią kołdle”. Nawet po dwóch latach mam łzy ze wzruszenia jak to wspominam 🙂

  7. Podobno jak ja byłam mała i urodziła się młodsza siostra, to ciągle mówiłam mamie: może zaniesiemy dzidzię do lasu? Mama bała się ją ze mną zostawiać 😉

  8. Moje kochanie też będzie miało braciszka!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*
*