Malujesz paznokcie? Sprawdź jakich lakierów i odżywek NIE używać!

Dłonie to wizytówka każdej kobiety. Brzydkie, połamane, poobgryzane, za długie czy przebarwione paznokcie potrafią pogrzebać cały seksapil. To trochę tak jak z butami – możesz być świetnie ubrana, ale gdy masz rozpadające się, brudne człapaki na stopach, to ogólne wrażenie od razu robi się do niczego. Z drugiej strony, możesz mieć zwykłą „małą czarną” i piękną szpilę do tego, a na 100% nie przejdziesz niezauważona. Szczegóły potrafią czasem zmienić bieg historii 😉 To chyba właśnie dlatego prawie każda kobieta lubi malować paznokcie. Jednak rzadko która zadaje sobie pytanie co właściwie kładzie na płytkę (a właściwie wszystkich dwadzieścia, razem ze stopami). Myślenie, że „jeśli jest dopuszczone do sprzedaży to jest bezpieczne” jest całkowicie zgubne, choć o tym wie chyba każdy, kto choć jeden raz wcześniej zajrzał na tego bloga 😉

Ja sama jestem w tej mniejszości, która nie lubi malowania paznokci. Ładne, kolorowe pazurki, to owszem, podobają mi się, ale ta czynność: „dziubanie”, malowanie z przekrzywioną głową lub czekanie aż ktoś to zrobi za mnie, doprowadzają mnie do szału! Nigdy (naprawdę NIGDY) nie zdarzyło mi się doczekać do momentu, żeby paznokcie same, ładnie mi wyschły (choć prawdą jest, że do cierpliwych nie należę). Zawsze któryś mi się skiepścił (najczęściej u prawej ręki, abstrahując już nawet od tego na jakie wyżyny zręcznościowe musiałam się wspiąć, żeby jakoś pomalować lewą ręką prawą rękę!). Mam również za sobą epizod z hybrydami! Owszem, paznokcie może i ładne, ale nie dość, że trzeba co 3 tygodnie latać do kosmetyczki i poprawiać (i płacić za tą przyjemność oczywiście), to jeszcze stopień zniszczenia płytki po zaprzestaniu tej usługi był zatrważający! Stąd też moja znajomość drogeryjnych odżywek do paznokci – to był właśnie ten moment, kiedy sięgnęłam po te produkty. Co się okazało?

Początkowo, moją przygodę z odżywkami do paznokci uważałam za udaną! Płytka stwardniała, pazurki zaczęły ładnie rosnąć… Mojej uwadze uszedł fakt chemicznego smrodku (w końcu to lakier do paznokci, myślałam sobie), ale gdy zaczęły boleć mnie opuszki palców, skórki się zaogniły, a paznokcie zaczęły łuszczyć – spojrzałam na skład INCI (rychło w czas!)… I złapałam się za głowę! Jak mogłam to przeoczyć?

No cóż, stało się tak pewnie dlatego, że rzadko kiedy lakiery do paznokci mają na buteleczce podany skład (choć powinny mieć). Problem ze szkodliwymi substancjami w lakierach polega na tym, że wdychasz je podczas malowania (no bo przecież nachylasz się nisko nad paznokciem, żeby był nieskazitelny…), a jeśli przez przypadek pomalujesz zdrową skórę, to te substancje wchłoną się do organizmu (nie jest to czcze gadanie, bo okazało się, że po 10 godzinach od manicure oznaczono je w krwiobiegu kobiet, które poddały się analizie). Które substancje są najbardziej toksycznei trzeba je omijać szerokim łukiem lub od razu wyrzucić do śmieci?

Ftalan dibutylowy (DBP)

Pełni rolę rozpuszczalnika i substancji zapachowej. W Unii Europejskiej zakazany, w USA dopuszczony do stosowania w lakierach i odżywkach do paznokci. Podobnie jak inne ftalany negatywnie wpływa na układ hormonalny (szczególnie kobiet), powoduje zakłócenie funkcji rozrodczych i problemy z zajściem w ciążę. Przyczynia się do  przedwczesnego dojrzewania dziewczynek, a u dojrzałych kobiet wywołuje problemy ginekologiczne. U ciężarnych może powodować wady płodu. Wdychanie tej substancji w długim okresie czasu może przyczyniać się do chorób nerek i wątroby, a na krótką metę powoduje mdłości i bóle głowy.

Toluen

Stosowany jako rozpuszczalnik. Negatywnie wpływa na układ nerwowy i rozrodczy. Może uszkadzać nerki i wątrobę, a wdychany powodować zawroty i bóle głowy. Przyczynia się do zmian alergicznych i podrażnień oczu. Jest tani, dlatego często i chętnie stosowany.

Formaldehyd i jego pochodne (Tosylamide)

Stosowane jako utwardzacze płytki. Formaldehyd to trucizna o udowodnionym już dawno temu działaniu rakotwórczym. Uszkadza skórę, podrażnia ją, wywołuje swędzenie i wysypkę. Negatywnie wpływa na układ oddechowy, może spowodować oddzielenie się płytki paznokcia od łożyska.

Kamfora

Odpowiada za błyszczące wykończenie. Powoduje reakcje alergiczne , bóle głowy i nudności. Na chwilę obecną wycofywana jest z rynku kosmetycznego.

 

Co powinno Cię zaniepokoić jeśli dużo i często malujesz paznokcie?

Zwiększone oddawanie moczu, senność, trudności w oddychaniu, nudności, wymioty, ból w klatce. Są to symptomy zatrucia.

A co zrobić jeśli uwielbiasz kolor na paznokciach? I możesz go zmieniać kilka razy w tygodniu? Wtedy kupuj lakiery pozbawione szkodliwych składników (dr Google pomoże 😉 ) i czytaj etykiety (szczególnie te kartonowe, w które zapakowane są buteleczki). A jeśli jesteś w ciąży, to daj sobie spokój na te kilka miesięcy i wcale nie maluj paznokci. Natomiast o odżywkach w ogóle zapomnij, sięgnij po oleje! (poczytaj o tym TUTAJ)

Zdrówka 🙂 

 

 

Źródła: 1 i 2

 

 

 

 

 

Jeden komentarz “Malujesz paznokcie? Sprawdź jakich lakierów i odżywek NIE używać!

  1. Jak zawsze info warte uwagi. Wyrzuciłam połowę lakierów ze swojej szafki !! :-O

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*
*