Naturalne Kosmetyki do Skóry Atopowej

Właściwie to określenie „kosmetyki” nie jest dokładnie tym, którego potrzebowałam. Bo kosmetyk kojarzy mi się od razu z drogerią, pięknym słoiczkiem, atrakcyjną i wyprasowaną panią z reklamy w prasie oraz długą listą składników, w której te naturalne zajmują ostatnie miejsca. Tym razem chodzi mi o zupełnie naturalne masła i oleje, które pomagają dbać o skórę atopową.

Wiecie już pewnie, że lekko świruję jeśli chodzi o chemię w moim najbliższym otoczeniu. Staram się, żeby było jej jak najmniej. W kosmetykach również. Zaczęło się od atopowego zapalenia skóry mojej Lenki i poszukiwania preparatu, który ulży dzieciakowi w cierpieniu. A przy zaostrzeniu AZS cierpi zarówno chore dziecko jak i mama. Dziecko, bo drapie się nawet przez sen i skóra wygląda jak poparzona, a mama, bo patrzy na to i często nie zna sposobu, żeby maluchowi ulżyć. Lenuśka długo miała wyciszoną skórę, a jeśli coś się działo, to nasze stare (w sensie – sprawdzone), domowe metody pielęgnacji wystarczały (możecie o nich poczytać TUTAJ). Niestety, mniej więcej miesiąc temu, coś się posypało. Nastąpił nawrót AZS, ale, tym razem, kompletnie nie mogłam z nim sobie poradzić. Najgorzej, że nie mogłam zlokalizować przyczyny problemu, bo, po pierwsze – święta, po drugie – wyjazd w góry (w tym godziny spędzone w basenach Term Bukowina), po trzecie – duży mróz i po czwarte – posiłki w przedszkolu. Nie sposób było się połapać skąd się wziął ten parch, ale problem robił się poważny. Skóra głowy zaczęła schodzić płatkami, twarz była cała w suchych plackach i zgrubieniach, powieki i ustka spuchnięte, a całe ciało pokryte jakby gęsią skórką. Do tego drapanie na całego, nieświadomie, przez sen, aż biedaczka wyglądała jakby wpadła w drut kolczasty. Nie obyło się bez maści sterydowych i leku antyalergicznego podawanego doustnie. Dzięki temu już dzień później Dziewczyna wyglądała i czuła się o niebo lepiej (chociaż ja zawsze jestem przerażona jak widzę to piorunujące działanie sterydów – pomimo małej dawki taki natychmiastowy efekt – SZOK!).

No dobrze. Skóra zaleczona, ale sucha jak wiórek. Poszukałam, poszperałam, popróbowałam i mam parę nowych, zupełnie naturalnych kosmetyków pielęgnacyjnych do skóry atopowej (no brakuje mi innego określenia, preparat to z kolei od razu apteka… – musi jednak zostać kosmetyk). Poczytajcie.

Naturalne kosmetyki do skóry atopowej

OLEJ Z  NASION OGÓRECZNIKA

Moje ostatnie odkrycie. Ukoił skórę Lenusi. Choć to olej, to wchłania się całkowicie, nie pozostawia tłustej warstwy i nie podrażnia oczu (a smarowałam jej nawet powieki, taka była wysuszona). Wystarczy wylać odrobinę na dłoń i rozsmarować na skórze. Rewelacja.

MASŁO KARITE (SHEA)

Naturalne, nierafinowane (czyli nieprzetworzone) masło karite ma cudny, orzechowo, czekoladowy zapach. Nie uczula, jest bogate w witaminy A, E i F, natłuszcza skórę i pozostawia na niej filtr ochronny (również przeciwsłoneczny). Konsystencja zwarta, sama się wysmaruję (choć trochę się trzeba narobić), ale żeby wysmarować Lenkę rozpuszczałam masło w kąpieli wodnej. Efekty zdumiewają. Pozytywnie rzecz jasna.

MASŁO Z AWOKADO

Doskonała konsystencja, bardzo łatwo rozsmarowuje się na skórze i wchłania bez pozostawiania tłustej warstwy. Ponadto nie zatyka porów, intensywnie nawilża i wygładza. Idealny codzienny kosmetyk dla atopika.

MASŁO Z MANGO

Hit nad hity. Sama używam i jestem zachwycona efektami. Gładka, nawilżona, świetlista skóra. Nie uczula, nie podrażnia oczu. Jedyny minus, to konsystencja, która jest dosyć zwarta i trochę „roluje” się na skórze. Aplikacja masła wymaga więc cierpliwości, ale efekty rekompensują tą niedogodność. Niestety nie ma chyba dziecka, które zniosłoby takie miętoszenie twarzy, dlatego choć masło z mango jest genialne w działaniu, to nie dla Lenki (czasem, gdy pielęgnacji wymaga mały kawałek ciałka, to rozpuszczam masło w dłoni i dopiero wtedy jakoś to idzie).

MASŁO CUPUACU

Kosmiczna nazwa pochodzi od kakaowca rosnącego dziko w rejonach Amazonii. Masło cupuacu ma unikalną zdolność wiązania wody (120% wyższą w porównaniu do lanoliny), ponadto zawiera cenne fitosterole, co bezpośrednio przekłada się na utrzymywanie prawidłowego nawilżenia i natłuszczenia skóry. Ma to ogromne znaczenie przy skórze atopowej, która właśnie z nawilżeniem i natłuszczeniem sobie nie radzi. Konsystencja niezła, masło trzeba chwilę potrzymać w dłoniach i można smarować małego atopika bez problemu.

 

Jako że przy atopowym zapaleniu skóry nie da się spocząć na laurach i stale trzeba szukać kosmetyku pielęgnacyjnego, to temat pewnie doczeka się kontynuacji. Na tą chwilę mam jednak kilka hitów. A może i Wy macie? Podzielcie się nimi w komentarzach 🙂

 

 

 

Źródła: link oraz “Rośliny Lecznicze i ich praktyczne zastosowanie” Aleksander Ożarowski i Wacław Jaroniewski

 

 

 

24 to: Komentarzy “Naturalne Kosmetyki do Skóry Atopowej

  1. Potwierdzam!
    Masło z awokado i mango najlepsze kremy ever za grosze! 🙂

  2. Ojj te poszukiwania “idelanego” smarowidła wymagają dużżo cierpliwości. A gdzie kupujecie masło z mango? Polecisz jakiś sprawdzony sklep na te mazidła. Pozdrawiam

  3. Z wymienionych próbowałam tylko shea. Resztę chyba zaraz zamówię 🙂 ja ostatnio nie daje sobie rady z Socha skóra na dłoniach, która normalnie pęka :/ soku z zyworodki pierzastej probowalas ? U nas działa cuda i synek się nie drapie I zmiany mniejsze momentalnie 🙂

    • Alergiczne Dziecko on

      Znam sok z żyworódki. U Lenki niestety rewelacji nie było, chociaż fajnie odkażała i osuszała rozdrapaną skórę (dzięki żyworódce czasem udawało się obejść bez maści antybiotykowej – skóra się nie nadkażała). Za to mi żyworódka bardzo podpasowała na wszelkie podrażnienia skóry, krostki po depilacji, czy inne “niespodzianki”. Szczerze mówiąc zapomniałam o niej, a warto ją mieć w swojej apteczce. Dzięki 🙂

  4. Super! Muszę wypróbować te cuda.

  5. Z ta naturalnoscia maseł i olei… Ja nie mam świra na tym punkcie-ale moja siostra…:/ Pogadamy-może zainteresuje Cie kilka tematów, dowiem sie tylko skad ona czerpie wiedze.

  6. Komentarze do tego artykułu zamieściłam już na facebooku. Myślę, że dobrze by było jeszcze napisać o chemii do prania ubranek niemowlęcych i pieluszek bo przy AZS to też jest ważne. Zastaanwiam sie w czym prać pieluszki bo używam wielorazowych i piorę w JELPie,ale szukam czegos naturalnego.

    • Alergiczne Dziecko on

      Kasiu, masz rację. Chemiczne środki do prania dla alergików to bardzi istotny problem. Dzięki za inspirację, zajmę się tym wkrótce. Pozdrawiam!

  7. Dla mnie jako atopika informacje bardzo przydatne. Dzięki!

  8. Miłoszkowamama on

    Jestem na początku drogi z naturalnymi kosmetykami na azs mojego 8 miesięcznego synka. Muszę przyznać,że już sama nie wiem co mam robić, czym smarować, bo każdy mówi co innego, jeden lekarz to inny tamto. Po przeczytaniu Twojego bloga znalazłam światełko w tunelu i postanowiłam postawić na naturę, tą samą która podarowała mu AZS. W związku z tym mam pytanie, właściwie dwa. Czy oleje i masła można ze sobą dowolnie łączyć? I czy zawsze nakładać olej lub masło na wilgotną skórę?

    • Alergiczne Dziecko on

      Już odpowiadam. Ja smaruję zarówno skórę suchą jak i wilgotną. Wynika to z faktu, że zwykle smaruję swoją Lenkę dwa razy dziennie. Rano – na suchą skórę i wieczorem – na wilgotną po kąpieli. Z pewnością oleje lepiej się wchłaniają na skórze wilgotnej, ale suchą wystarczy trochę dłużej pomasować. Co do łączenia smarowideł, to myślę, że jeśli stosujecie sprawdzone już przez siebie (w sensie niealergizujące) masła, to można je ze sobą dowolnie łączyć. Pytanie tylko co chcesz osiągnąć (np. lepszą konsystencję, łatwiejsze smarowanie itp.). Zawsze warto każdą nowość przetestować na małym kawałku skóry i sprawdzić, czy nic złego się dzieje. Trzymam kciuki, żebyś znalazła Wasz hit 🙂 Pozdrawiam!

  9. Kupiłam masło z mango i jestem w szoku! Nieprawdopodobne! Wszystkie kremy do kosza!

  10. A czy 5 miesieczną córke mozna smarowac maslem z mango? Sa jakies limity wiekowe? Jezeli nie to prosze o sugestie. Teraz w cieple dni meczymy sie z przesuszona skora. Do tej pory dzialaly robione masci z apteki – cholesterolowa i z euceryna. Dbamy zeby Mała nie przegrzewala sie ale nie zawsze sie udaje a potem brzydkie czerwone plamy na brzuszku, raczkach i nozkach 🙁 Steryd tez mamy ale staram sie unikac bardzo tego leku 🙁 z gory dziekuje za komentarz 🙂

    • Alergiczne Dziecko on

      Myślę, że nie ma w tym przypadku ograniczeń wiekowych. Ja swojego syna smarowałam masłem z mango gdy był taki malutki i efekty zawsze były super. Przyznaję jednak, że uchował się on od azs, więc to były sporadyczne sytuacje. U swojej alergiczki stosowałam je później, bo później odkryłam, że coś takiego istnieje. Teoretycznie, z uwagi na to, że masło z mango kupuje się surowe, nierafinowane, czyli nie poddane żadnym zabiegom chemicznym, to może wywoływać uczulenie (jak wszystko zresztą, w końcu nawet ryż i ziemniak może alergizować). Nie jestem lekarzem, więc nie mogę Pani jednoznacznie odpowiedzieć, myślę jednak, że warto wypróbować masło na małym kawałku skóry i jeśli nie zauważy Pani oznak uczulenia lub nawet podrażnienia, to można próbować śmielej sobie poczynać. Pozdrawiam!

  11. Wypróbowałam masło shea. Rzeczywiście trudno się rozsmarowuje, ale działa fantastycznie. A wiem co mówię, bo jestem atopikiem od urodzenia.

  12. Kupiłam masło z awokado i powiem Wam – żadnych więcej balsamów do ciała i kremów do twarzy!

  13. Dziewczyny Kochane też jestem na początku drogi z naturalnymi kosmetykami…..ja alergiczka od urodzenia i moich dwóch synków ktorzy okazuje się ze obije AZS. Sprawa robi się poważna, starszy dostał steryd, wydaję fortunę na kosmetyki które nie pomagają…..
    Jestem załamana i postanowiłam że koniec z kosmetykami drogeryjnymi (tak to nazwę)
    Trafiłam tutaj z czego bardzo się cieszę :))) może mi trochę pomożecie w moim postanowieniu bo mąż dziwnie na mnie patrzy:)
    Postanowiłam smarować dzieci olejem kokosowym i olejem lnianym (już zamówiłam i są w drodze)
    tutaj doczytałam o maśle z mago czy oleju z ogórecznika….będę testować za chwilę:)
    Ale chcę też zadbać wewnętrznie – czyli podawać olej lniany i kisiel z zaparzonego siemienia lnianego. I tutaj moje pytania, czy mogę to podawać te rzeczy dzieciom 10mc i 2,5 roku? W jakiej ilości? Czy olej można podać bezpośrednio czy go ukrywać w jedzeniu?
    Bedę wdzięczna za pomoc

    • Alergiczne Dziecko on

      Olej lniany jest bardzo zdrowy i możesz go podawać dzieciom jako dodatek np. do zupki, czy drugiego dania (np. w surówce). Ważne, żeby nie traktować go temperaturą, musi być spożywany na surowo. Natomiast kisiel z siemienia lnianego stosuje się przy problemach żołądkowych, osłonowo na układ pokarmowy (przy zgadze, niestrawności, owrzodzeniach, nadżerkach itp.). Nie sądzę, żeby zaszkodził nawet maluszkowi, ale akurat na azs raczej nie pomoże. Co innego kąpiel w kisielu z siemienia – ten zabieg bardzo nawilża i koi skórę. Warto spróbować, a jak to zrobić możesz przeczytać tutaj:

      http://alergicznedziecko.pl/domowe-metody-pielegnacji-skory-z-azs/

      Pozdrawiam i dużo zdrowia życzę, a spojrzeniem męża się nie przejmuj, mój też na początku dziwnie na mnie patrzył 😉

  14. Po przeczytaniu wielu artykułów znalazłam jeszcze olej konopny tłoczony na zimno i maść z olejków, która bazuje na oleju konopnym – MAŚĆ Z KONOPI FORTE SZWAJCARSKA HERBAMEDICUS. Czy ktoś testował?

  15. A czym Pani myje głowę dziecka. Napisała Pani ze zaczęła schodzić płatkami u corki. Mój syn ma 2 lata nigdy nie miał problemu z ciemieniem, no może minimalnym a ostatnio zauważyłam że ma bardzo sucha skórę na głowie i się łuszczy. Myśli Pani ze to może być związane z alergia lub AZS? Dodam że syn ma suchą chropowata skórę, czerwone plamki, które po wyjściu z wody się zaostrzaja, stosujemy kąpiele w siemieniu od niedawna. Miałabym jeszcze jedno pytanie, czy rumience na twarzy i rozszerzone naczynka to tez AZS? Dziękuję za odpowiedź

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*
*