Nie pieprzyć a solić! – czy sól może być zdrowa?

Sól to chyba najczęściej używana przyprawa na świecie. Nie tylko podkreśla lub wręcz wydobywa smak potraw, ale również konserwuje żywność i zapobiega jej psuciu. Niestety ma czarny PR i uważana jest za „białą śmierć” i produkt bardzo niezdrowy (choć sprzedawany w każdym sklepie). Oczywiście, ta szkodliwość soli to duże nadużycie. Szkodliwa, owszem, jest sól kuchenna, czyli przetworzony produkt, rafinowany, pozbawiony praktycznie wszystkiego, co dobre. W soli kuchennej znajdziesz jedynie chlorek sodu, związek jodu (w soli jodowanej) i substancję antyzbrylającą. Nie są to toksyczne związki, ale przecież to dawka czyni truciznę i tak też jest w tym przypadku. Chlorek sodu spożywany w nadmiarze faktycznie jest szkodliwy, a o nadmiar bardzo łatwo, bo sól znajdziesz praktycznie w każdym produkcie spożywczym, od wędlin po słodycze. Zatem czego Ci nie powiedzieli?

Zdrowa sól

To, że sól kuchenna jest niezdrowa to zasługa… postępu człowieka, a konkretnie nowoczesnej technologii, która zabiera z soli wszystko to, co w niej wartościowe. Trzeba cofnąć się do surowca, który dała Natura i spożywać sól w postaci nieprzetworzonej. W takiej soli jest ponad 80 różnych mikroelementów, w tym pierwiastków śladowych, o które trudno z innych źródeł pożywienia. No dobrze, czyli jaką solą solić w kuchni?

Jakiej soli spożywczej używać?

Najlepsza żywność to zwykle ta lokalna i sezonowa. W przypadku soli trudno mówić o sezonowości, ale o pochodzeniu już warto. Moim zdaniem, najlepsza jest nasza, polska sól kopalna. I tak dla przykładu:

sól z Wieliczki, tzw. zielona, poza chlorkiem sodu zawiera mangan, miedź, chrom, szczególnie dużo żelaza, magnez, wapń oraz ślady litu;

sól kłodawska zawiera m.in. selen, a także dużo magnezu i potasu;

sól ciechocińska o wysokiej zawartości wapnia i magnezu, a także siarczanów i wodorowęglanów.

„Cudze chwalicie, a swego nie znacie” aż się tu ciśnie na usta, prawda?  I choć mamy pod bokiem super surowiec to kupienie go w sklepie graniczy z cudem. Owszem, mamy internet i jest to możliwe, ale zawsze pochłania czas, bo trzeba się tego naszukać i naczekać na przesyłkę. Szkoda. Za to prawdziwy boom przeżywa teraz:

różowa sól himalajska, która w nieprzetworzonej postaci zawiera mnóstwo dobroci. Z racji tego, że jest popularna jest też łatwo dostępna, a jej cena jest całkiem przyzwoita. Tej soli używam w kuchni na zmianę z solą morską;

sól morska – bardzo wartościowy produkt pod warunkiem, że jest nierafinowany (trzeba się doczytać na etykiecie, bo mi samej zdarzyło się naciąć). I choć słyszy się głosy, że ze względu na skażenie wód metalami ciężkimi stosowanie nieoczyszczonej soli morskiej to nie jest najlepszy pomysł, to ja bym jej jednak nie demonizowała;

sól czarna (Kala Nomak) – moje ostatnie odkrycie. Pochodzi w Pakistanu lub Indii, jest trochę różowa, trochę czarna, nieco fioletowa, a czasem szarobura. Zawiera związki siarki, które nadają jej charakterystyczny „jajeczny” smak i zapach. Wykorzystywana jest w wegańskich przepisach kulinarnych jako namiastka jajka właśnie. Jest intensywna w smaku i zapachu, co mi pasuje, choć nie każdemu musi. Wiadomo. Ja jednak zawsze mam ją w kuchni i przemycam w daniach dla Lenusi, bo siarka pozytywnie wpływa na stan skóry, a przy alergii i atopowym zapaleniu skóry to istotna kwestia.

 

Tak przy okazji, jeśli już wspomniałam o AZS Lenki… Nie tylko spożywanie soli może mieć znaczenie prozdrowotne, ale także kąpiele w niej. Przecież kąpiele solankowe nieprzypadkowo ma w ofercie każde polskie uzdrowisko. Najlepsze jest to, że takie spa możesz łatwo i tanio przygotować sobie w domu. Poczytaj TUTAJ o soli Epsom.

 

I tak na koniec. Nadmiar ZAWSZE szkodzi, dotyczy to WSZYSTKIEGO, nawet tego, co ogólnie rzecz ujmując sprzyja zdrowiu. Pamiętaj o tym.

 

3 to: Komentarzy “Nie pieprzyć a solić! – czy sól może być zdrowa?

  1. Franek Kimono on

    Podobno świetny sposób na migrenowe bóle głowy, to zamoczyć czubek języka w soli morskiej, chwilę potrzymać i popić wodą. Na sobie nie sprawdziłem, ale siostra mojej mamy tak robi i twierdzi, że pomaga jej za każdym razem.

  2. To prawda, stary babciny sposób, ale zwykle pomaga. Jestem tego przykładem.

  3. Sól Epsom to świetny sposób na detoksykację organizmu, usuwa metale ciężkie! Chodzi o kąpiele przynajmniej 2 razy w tygodniu. Polecam, sprawdziłam na sobie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*
*