Pierwsze vs. Drugie

Myślicie, że z pierwszym i drugim dzieckiem obchodzi się tak samo? Kocha się je równo, to jasne, ale na to, żeby przy drugim skakać tak jak się przy pierwszym skakało niestety nie ma czasu. W końcu obowiązków jest dwa razy więcej, doba nie robi się dwa razy dłuższa, a ręce nadal pozostają tylko w parze. Poza tym i Mama jest już trochę inna, starsza, bardziej doświadczona i sprytna. Jak to więc wygląda?

Ciuchy ciążowe

przy 1. – nosisz od razu, gdy na teście pojawią się dwie kreski,

przy 2. – chodzisz w „cywilnych” jak długo się da.

Przygotowanie do macierzyństwa

przy 1. – 1500 poradników i 20 portali w sieci przeczytanych od deski do deski do piątego miesiąca ciąży,

przy 2. – eeee…. Przecież wszystko już wiem!

Wybór imienia

przy 1. – fasola nie zdąży się jeszcze dobrze wykształcić, a masz już po kilka typów imion dziewczęcych i chłopięcych + znasz na pamięć ich znaczenie,

przy 2. – typ pojawia się najwcześniej, gdy latorośl łaskawie pokaże na USG co ma między nogami, a o pewniaku można dopiero mówić kilka dni po porodzie.

Przygotowanie wyprawki maluszka

przy 1. – od połowy ciąży ubranka wyprane i wyprasowane czekają w komodzie, kosmetyki zajmują jedną półkę w szafce łazienkowej, a w apteczce pojawia się przegródka „dla dziecka”,

przy 2. – ubranka po starszaku zmieniają półkę w komodzie na trzy dni przed terminem porodu.

Przygotowanie do porodu

przy 1. – chodzisz do szkoły rodzenia, ćwiczysz oddechy i pozycje ułatwiające poród,

przy 2. – mówisz partnerowi jak ma wywierać presję na personel szpitalny, abyś dostała znieczulenie, najlepiej zanim jeszcze poród się rozpocznie.

Ciuszki dziecięce

przy 1. – pierzesz oddzielnie w płatkach mydlanych, prasujesz w kant, układasz pod względem kolorów i rozmiarów,

przy 2. – pierzesz ze swoimi rzeczami, te które bezwzględnie trzeba prasujesz, resztę dobrze składasz, gdy brakuje czasu nie prasujesz wcale, a gdy gonisz w piętkę, to brudne przewracasz na lewą stronę i… znowu są czyste 😉

Płacz

przy 1. – biegniesz w podskokach i bierzesz na ręce jak tylko piśnie,

przy 2. – idziesz (biorąc jednak schody po dwa), ale bierzesz na ręce tylko wtedy, gdy jest ryzyko, że wrzask małego obudzi starszego.

Wprowadzanie nowych posiłków

przy 1. – w jednej ręce trzymasz zalecenia WHO dotyczące prawidłowego żywienia niemowląt, a drżącą drugą ładujesz do paszczy łyżeczkę marchewki, choć bąbel krzywi się i  pluje nią na przeciwległą ścianę, to musi zjeść do końca te 120 ml, bo takie są wytyczne,

przy 2. – dopóki nie drze się nie karmisz, a jak sięga po ziemniaka z twojego talerza , to nie reagujesz, choć zamiast do buzi, wkłada go do ucha.

Smoczek na ziemi

przy 1. – wracasz do domu i wygotowujesz w garnku przez 10 minut,

przy 2. – płuczesz wodą z butelki mineralnej lub sokiem z butelki dziecięcej, a jak nie masz ani jednego ani drugiego pod ręką, to wsadzasz sobie do paszczy i obśliniasz dokładnie aż ci piasek trzeszczy między zębami.

Przewijanie

przy 1. – zmieniasz pieluchę co dwie godziny niezależnie od tego czy jest sucha czy mokra,

przy 2. – zmieniasz wtedy, gdy jest już pękatą bułą lub smrodek nie pozwala Ci przejść obok dziecka obojętnie.

Wyjście z domu bez dzieci

przy 1. – zostawiasz opiekunce / babci / niani dokładne wytyczne co i kiedy ma robić, a gdyby coś odbiegało od normy ma dzwonić o każdej porze dnia i nocy,

przy 2. – życzysz dobrej zabawy i już jesteś za drzwiami, po chwili jednak wracasz i zostawiasz swój numer telefonu z zaznaczeniem, że można dzwonić jedynie wtedy, gdy pojawi się krew.

Zabawa

przy 1. – możesz 42 razy wyskakiwać z szafy i ryczeć jak niedźwiedź, jeśli tylko wywołuje to jeszcze salwy śmiechu u latorośli,

przy 2. – uczysz starszaka jak ma wyskakiwać z szafy, żeby maluch śmiał się w głos.

 

To trochę tak z przymrużeniem oka 😉

 

 

 

11 to: Komentarzy “Pierwsze vs. Drugie

  1. Jaki przyjemny post 🙂 Taki prawdziwy. Ciekawe czy będę taka przy pierwszym. 🙂

  2. Świetnie napisane 🙂

  3. Genialnie napisane cieszę się, że udało mi się trafić na tak dobrze opracowany serwis.

  4. Gdy Twoje pierwsze dziecko połknie monetę – pędzisz na pogotowie. Drugie dziecko połknie monetę – czekasz aż samo wydali. Jeśli Twoje trzecie dziecko połknie monetę, to potrącasz mu ją z kieszonkowego. 😉

  5. Życie 😉

  6. Znamy to, znamy 🙂

  7. no świetny tekst ! od razu mi się humor poprawił bo myślałam ze tylko ja tak mam 😉

  8. hahahaha 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*
*