Probiotyki i Prebiotyki

… bo odporność zaczyna się w jelitach.

Już Hipokrates mówił (a to ojciec medycyny przecież), że jedzenie ma być lekarstwem, a od jelit zaczynają się wszystkie choroby. Jest to oczywiście uproszczenie, ale z pewnością nasza odporność i dobre zdrowie zależy od prawidłowo funkcjonującego układu pokarmowego, od stanu i mikroflory jelit.

W naszych jelitach bytują setki różnych gatunków bakterii. Szacuje się, że na 400 m2 błony śluzowej jelita znajduje się około 100 bilionów (!) drobnoustrojów. Jest to swoisty ekosystem, którego skład zależy od rodzaju porodu, sposobu żywienia od niemowlęctwa przez całe życie, wieku, przyjmowanych leków, w tym antybiotyków oraz warunków środowiska, w którym żyjemy. Zachwianie równowagi tego systemu prowadzi do ogólnoustrojowych stanów zapalnych i może powodować wiele chorób (również tych, określanych dzisiaj jako „cywilizacyjne”, w tym nowotworów). Jak to jest, że układ pokarmowy tak bardzo wpływa na układ odpornościowy?

Mikroflora jelitowa a funkcje obronne organizmu

Podstawową funkcją jelit jest przyswajanie wody i składników odżywczych z pożywienia. Natomiast mikroflora jelitowa zajmuje się trawieniem (głównie fermentacją) składników pożywienia. Funkcje obronne jelit opierają się na trzech mechanizmach.

Po pierwsze.

Mikroflora jelit zapobiega namnażaniu się niepożądanych mikroorganizmów poprzez stworzenie niekorzystnych dla nich warunków środowiskowych (niskie pH) i rywalizację o składniki odżywcze z jedzenia, które spożywamy.

Po drugie.

Komórki nabłonka jelit wraz z mikroflorą jelitową tworzą biofilm, który uniemożliwia przeniknięciu patogenów i substancji szkodliwych do krwiobiegu.

Po trzecie.

Jelita posiadają swoich własnych obrońców – komórki odpornościowe, które mogą reagować bezpośrednio na patogeny lub inicjują powstawanie przeciwciał, które inaktywują i usuwają je z organizmu (to tak w skrócie, rzecz jasna).

No dobrze.

A co, jeśli naruszymy równowagę mikrobiologiczną w naszych brzuchach?

Jeśli w przewadze będą niekorzystne drobnoustroje, to w najlepszym wypadku dokuczać nam będzie dyskomfort trawienny: bóle brzucha, wzdęcia, biegunki, uczucie pełności, przelewanie się w brzuchu itp. Jeśli ta sytuacja będzie długotrwała i problem będzie narastał, to może pojawić się szereg niedomagań związanych ze stanem zapalnym organizmu. Stan zapalny może pojawić się jako efekt cieknącego jelita (to obszerny temat na kolejny post, ale mówiąc w skrócie: niekorzystne drobnoustroje uszkadzają błonę śluzową jelit, która staje się „dziurawa” i przepuszcza bezpośrednio do krwiobiegu substancje szkodliwe oraz niestrawione do końca resztki pokarmowe. Może to powodować objawy alergiczne – tak było u mojej Lenki).

Co powoduje niekorzystne zmiany w mikroflorze jelitowej?

Przede wszystkim przyjmowanie antybiotyków, ale również innych leków. Niestety nie dotyczy to tylko sytuacji, kiedy sami przyjmujemy jakieś medykamenty. Żywność, którą spożywamy codziennie pełna jest chemii. Są to zarówno pozostałości antybiotyków w mięsie zwierząt hodowlanych (teoretycznie nie powinno ich być, ale sami wiecie jak jest), a także konserwanty. Bo konserwanty to środki chemiczne, które uniemożliwiają rozwój drobnoustrojów. Z jednej strony to efekt pożądany, bo przedłuża przydatność żywności do spożycia, z drugiej jednak niekorzystnie oddziałuje na naszą mikroflorę jelitową.

Co zatem zrobić, żeby w brzuchu grała gitara?

Przyjmować probiotyki. Lub prebiotyki. Albo synbiotyki.

O co chodzi?

Probiotyki

Probiotyki to żywe mikroorganizmy, które po spożyciu w wystarczających ilościach wywierają korzystny wpływ na stan zdrowia gospodarza, zasiedlają jelita, namnażają się i wypierają niepożądane drobnoustroje. Żywność, która naturalnie posiada probiotyki to kiszonki: kapusta, ogórki (mają być kiszone a nie kwaszone, bo kwaszone to zakwaszane chemicznie, a nie ukiszone przez fermentację tak jak trzeba), buraki, grzyby, kwas chlebowy i produkty mleczarskie, takie jak kefir czy jogurt (jak kupić porządny poczytajcie tutaj ).

Dostępne są również preparaty apteczne zawierające probiotyki. Tutaj warto zwrócić uwagę na to, żeby w składzie było wiele różnych szczepów bakteryjnych, najlepiej wyhodowanych w polskich warunkach. Alergicy muszą się doczytać, czy preparat nie zawiera pochodnych mleka (często są pożywkami dla rozwijających się drobnoustrojów) lub innych alergenów. Ja osobiście dobre doświadczenia mam z preparatem Latopic i Lactoral (producent ten sam, ale nie jest to promocja, to naprawdę skuteczne środki). Dużo dobrego słyszałam również o probiotyku Biopron 9, ale trudno go dostać i ostatecznie go nie wypróbowałam.

Prebiotyki

Prebiotyki to nieprzyswajalne przez organizm włókna roślinne (w sensie – nie trawią się), które wchodzą w skład błonnika pokarmowego i stymulują wzrost i aktywność organizmów mikroflory jelitowej. Prebiotyki występują naturalnie w m.in. ziemniakach, porach, cebuli, cykorii, bananach. W sklepach jest też żywność wzbogacona w prebiotyki, często również preparaty probiotyków dostępne w aptekach wzbogacone są w prebiotyki (i to są właśnie synbiotyki. To już komplet).

Co więc robić?

Najlepiej własnoręcznie ukisić kapustę i wcinać ją w ilościach przemysłowych przez cały rok. A jeśli nie to, to zaopatrzyć się w porządny probiotyk lub synbiotyk i okresowo się suplementować, jeść żywność jak najmniej przetworzoną i się nie stresować.

Zdrówka!

 

 

Źródło: 1 i 2

 

46 to: Komentarzy “Probiotyki i Prebiotyki

  1. Takich informacji potrzebowałam i to właśnie teraz. Dziękuję.

  2. Ja sama robię kiszonki – kapusta, ogóreczki, swój chleb na zakwasie. Pycha!

  3. Przy antybiotyku zawsze stosowałam probiotyk, ale nie sądziłam, że warto go przyjmować, żeby podnieść odpornosć. Człowiek uczy się całe życie 🙂

  4. Kwaszona i kiszona to nie to samo? Szok!

  5. Muszę się zaopatrzyć w probiotyk, bo z odpornośćią u mnie bardzo krucho.

  6. biopron 9 dostępny jest tutaj http://aptekazawiszy.pl/biopron930kapsulek-p-28090.html
    a co pani sadzi o Dicoflor krople?

    • Alergiczne Dziecko on

      Dziękuję za informację. Dicoflor niby jest niezły, bo szczep Lactobacillus rhamnosus to jeden z lepiej przebadanych. Niestety to tylko jeden szczep, a lepsze efekty są wówczas gdy w probiotyku jest kilka szczepów probiotycznych. Osobiście poszukałabym czegoś innego. Pozdrawiam!

  7. Potwierdzam, że probiotyki dobrze robią na atopowe zapalenie skóry. Mojemu małemu atopikowi bardzo pomogły. Plus dieta oczywiście.

  8. A czy nie można w ten sposób rozleniwić układu pokarmowego?

  9. Przy wyborze probiotyku warto zwrócić uwagę, jakie zawiera szczepy i w jakich ilościach. Nie wszystkie szczepy bakterii mlekowych mają udowodnione działanie probiotyczne, tylko kilka tak naprawdę zostało przebadanych. Ważna jest też ich ilość w preparacie. No a jakby przy okazji był zarejestrowany jako lek to już w ogóle byłoby idealnie, bo mielibyśmy pewność, że jest przebadany i zawiera to co należy. Niestety kojarzę tylko 2 probiotyki będące lekami.
    Z Latopicu wprowadzili też fajne kosmetyki. Całkiem sensowny skład 🙂

  10. U mnie też Latopic działał. Do tego dieta oczywiście, ale efekty były wyraźne już po paru tygodniach.

  11. Kiedyś dostępna była Beneflora, świetny probiotyk. Niestety w Polsce już nie można dostać:(

  12. Beneflora jest dostępna w Niemczech.

  13. Wartościowe informacje. Jak zawsze 🙂

  14. W taki razie lecę do apteki po suplemencik dla mojego atopika!

  15. u mojego dziacka probiotyk zdziałał cuda w kwestii alergii i wysypek na ciele

  16. i u mojego też

  17. Wszystko prawda, ale probiotyk musi być porządny, sama tak miałam, że dopiero drugi zadziałał tak, że było widać efekty

  18. To jak ze wszystkim. Można kupić coś porządnego albo jakieś g…

  19. No właśnie, a nie zawsze jakość idzie w parze z ceną.

  20. Polecacie ten Latopic? Jakoś śmiesznie tani w porównaniu do tych wszystkich Oilatum i Balneum. Działa?

  21. ja używałam zachęcona recenzją na tym blogu i przyznaję, że to dobry kosmetyk w dobrej cenie. Bardzo pomaga na świąd.

  22. Potwierdzam, Latopic działa. Cena śmmieszna, więc leć do apteki i kup.

  23. Chciałam kupić, ale trudno dostać kosmetyki Latopic. Gdzie je kupujecie?

  24. W internecie

  25. allegro

  26. Kupiłam w sieci, bo w żadnej aptece nie mogłam dostać.

  27. Ja dostałam w pierwszej do której weszłam. Dziwne.

  28. A jaki probiotyk polecacie na biegunkę u dziecka?

  29. Polecam Lactoral.

  30. Najlepszy jest sok z kiszonek: buraków, kapusty lub ogórków.

  31. Zgadzam się – najlepsze są kiszonki, ale ważne: swojej roboty.

  32. Kiszonki najlepsze, ale nie ze sklepu, tylko samodzielne przygotowane, z surowców z włąsnej działki.

  33. Własna działka! Marzenie… Na razie 38 m2.

  34. Ciasne ale własne 🙂

  35. Kiszonki kiszonkami, ale 4 miesięcznemu dziecku ich nie podam.

  36. No właśnie. Dobrze, że można kupić takie preparaty i dodać tylko do butelki z mlekiem na przykład.

  37. Ja też używałam latopicu na azs syna i efekty przyszły (wprawdzie późno, ale jednak).

  38. ‘Żywność, która naturalnie posiada probiotyki to Produkty mleczarskie, ludoznawczych kapusta itd.’ Co mam zrobić w przypadku gdy wlasnie te produkty mnie uczulają? Nic z tego nie rozumiem 🙁

    • Alergiczne Dziecko on

      Pozostaje sięgnąć po apteczne preparaty. Jest w czym wybierać, więc głowa do góry! Oczywiście, kiszonki, to są bardzo zdrowe produkty, ale proszę mi uwierzyć, że 4-latka nie spojrzy nawet w stronę takiego jedzenia. Dlatego ja też kupuję gotowe probiotyki i podaję dziecku. Może warto pójść tą drogą? Pozdrawiam.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*
*