Zamiast Kanapek

czyli przepis na błyskawiczne, wegetariańskie paszteciki nie tylko dla alergika!

Nie wiem jak Twoje, ale moje dzieci uwielbiają pieczywo. Zresztą, jedno z pierwszych słów Tymona brzmiało „buła” 🙂 A Lenka mogłaby jeść kanapki na okrągło, z krótką przerwą na… grzanki 😉 Oczywiście, ja stoję po drugiej stronie barykady i kombinuję co by ty przygotować, żeby wyglądało jak kanapka, a nie było pieczywem, żeby łatwo się jadło małymi łapkami, żeby przemycić w środku jeszcze coś zdrowego, no, a przede wszystkim, żeby Lenusia mogła to jeść bez ryzyka, że będzie alergicznym parchatkiem. I wiesz co? Matka to jednak potrafi stanąć na wysokości zadania 🙂 Wyszło pysznie! Lenka powiedziała, że zawsze chce jeść taką kolację, a Tymcik powtarzał tylko „pi-cha, pi-cha” (*pycha) i wsuwał bez marudzenia, co naprawdę jest rzadkością.

I teraz tak: przepis jest na całą blaszkę pasztecików, z czego dla dzieci wyszło 5, a dla mnie i Małżonka 10 (wersja pikantna, dosmaczona papryczkami chili i oliwkami).

Składniki:

– 2 opakowania ciasta francuskiego (oczywiście możesz sam/a zrobić ciasto francuskie, to nawet lepiej, niestety przekracza to moje możliwości kulinarne. Pamiętaj, że w cieście francuskim jest masło, więc jeśli musisz wykluczyć masło z diety, to pozostaje Ci zrobić ciasto samodzielnie i użyć np. margaryny. Jeśli kupujesz gotowe ciasto francuskie czytaj dokładnie skład. Większość w ogóle nie zawiera masła, a jedynie olej palmowy, który jest rakotwórczy. Całkiem przyzwoity jest produkt Auchan, sama go używałam, a także Tablier Blanc dostępny chyba w sieci Leclerc),

– cebula,

– 2 ząbki czosnku,

– 6 łyżek rozdrobnionych pomidorów (ze słoika lub puszki),

– 5 łyżek czerwonej soczewicy,

– 5 pieczarek,

– 2 łyżki oliwy z oliwek,

– łyżeczka cukru brązowego,

– przyprawy: sól, pieprz, słodka papryka, tymianek, zioła prowansalskie,

– w wersji „dorosłej” dodatkowo: marynowana papryczka chili, 5 oliwek, ostra papryka w proszku.

Przygotowanie:

Na oliwie podsmażam cebulę i czosnek. Po chwili dodaję pieczarki (moje były bardzo drobno posiekane, żeby dzieci nie dopatrzyły się czarnych kawałków, bo mogłoby być już po jedzeniu 😉 ). Następnie dodaję pomidory, łyżeczkę cukru, sól, pieprz, słodką paprykę i tymianek. Chwilę duszę i dodaje przepłukaną zimną wodą (na sitku) soczewicę. Całość duszę do miękkości soczewicy (około 15 minut). Jeśli farsz zrobi się bardzo suchy, możesz dodać trochę wody.

Potem przygotowuję ciasto francuskie. Rozwijam na blasze do pieczenia pierwszą rolkę (na papierze do pieczenia, który zwykle jest dołączony do kupowanego ciasta) i wykrajam nożem kwadraciki (wychodzi 3 w pionie i 5 w poziomie). Następnie na każdym z kwadracików  „dziecięcych”  (u mnie jeden cały rząd) nakładam po środku farsz, omijając brzegi, żeby się później dobrze skleiły (farsz musi być przestudzony, inaczej ciasto się rozłazi). Do pozostałego farszu dodaję drobno posiekaną papryczkę chili i oliwki, doprawiam ostrą papryką, mieszam. To wersja „dorosła”. Następnie farsz nakładam pośrodku pozostałych kwadracików. Potem rozwijam drugą rolkę ciasta francuskiego (wyrzucam papier do pieczenia) i kładę ciasto na to pierwsze z farszem („przykryte jak kordełką” – powiedziała Lenka). Kroję nożem miejsca bez farszu, czyli znowu wychodzą 3 w pionie i 5 w poziomie, górne równo ponad spodem. Następnie sklejam palcami górę z dołem w każdym paszteciku z osobna (raczej wychodzi poduszka, a nie pasztecik – tak sobie teraz  myślę 😉 ). Całość posypuję ziołami prowansalskimi. Blachę wkładam do piekarnika rozgrzanego do 220 stopni Celsjusza na około 15 minut (sprawdź, czy producent nie podaje innych parametrów pieczenia na opakowaniu) i gotowe. Smacznego!

 

 

 

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*
*